16 kwietnia 2025

Żeby schudnąć potrzebujesz zaakceptować swoje ciało

psychodietetyk wodzisław śląski

Żeby schudnąć potrzeba akceptacji 

Zdaje sobie sprawę, że dzisiejszy wpis może zaskoczyć niektóre osoby. Szczególnie jeśli rozpoczęliśmy stosowanie diety z powodu negatywnych emocji względem swojego ciała. Ktoś może sobie pomyśli „co ona gada? „Jak mam zaakceptować ciało, którego nie znoszę? Często błędnie zakładamy, że na akceptację trzeba zasłużyć. Często słyszę „zaakceptuje siebie, jak schudnę”. Dzisiaj jak słyszymy w mediach „pokochaj siebie” to dostajemy drgawek. Dlaczego tak się dzieje?

Może to często wynikać z braku zrozumienia czym jest akceptacja. Niesłusznie zakładamy, że akceptacja wiąże się  z biernym przyjęciem danego stanu rzeczy (to znaczy, że jeśli jestem otyła, to taka mam zostać i to pokochać).

dieta

Chciałabym więc zacząć od tego czym akceptacja nie jest

  1. Po pierwsze akceptacja nie jest pobłażaniem sobie, odpuszczaniem. Zaakceptowanie siebie, nie oznacza jednoczesnego braku ambicji i chęci dążenia do zmiany. Tak naprawdę akceptacja wiążę się z umiejętnością realnej oceny sytuacji i dostawania do siebie adekwatnych rozwiązań.
    Przykład: jeśli wiem, że jem słodycze z bez kontroli, to nie będę od siebie oczekiwać że od jutra ten problem zniknie. Akceptuję to jak  teraz mam, z czym się mierze, więc dopieram możliwe rozwiązania do siebie w tym czasie.
  2. Samoakceptacja nie jest związana z uznaniem, że wszystko jest optymalne i nie trzeba dokonywać zmian i się doskonalić. Wręcz odwrotnie! Polega na zrozumieniu istotności celu, umiejętności oszacowania, jakie potencjalne trudności mogą się pojawić i jak ewentualnie w nich sobie radzić.
  3. Samoakceptacja nie jest słabością i bezradnością. Wtedy odbierałaby nam ona sprawczość i możliwość wpływu na decyzje. Samoakceptacja daje nam dużą świadomość siebie, swoich możliwości, jak również ograniczeń i możliwości wzięcia odpowiedzialności za siebie.
  4. I najważniejsze – samoakceptacja nie jest pokochaniem swoich niedoskonałości. Więc jeśli nie podoba Ci się Twój nos, to nie musisz oszukiwać siebie, że jest inaczej i zmuszać do bezwarunkowej miłości do Twojego nosa. Jeśli uważasz, że masz za dużo nadprogramowych kilogramów, to nie musisz wmawiać sobie, że to Ci się podoba i trzeba je po prostu pokochać. Możesz czegoś w sobie nie lubić, a jednocześnie traktować siebie życzliwie i z szacunkiem. Zamiast karmić się słowami : „nienawidzę siebie” lub  „znowu przytyłaś ty gruba świnio” można pracować nad bardziej przyjacielską postawą „nie podoba mi się teraz moja sylwetka, ale jestem na drodze do jej zmiany”.

Myślę, że po samym takim rozjaśnieniu czym samoakceptacja nie jest można ocenić, że nie jest ona wrogiem procesu odchudzania, czy zmian w nawykach żywieniowych, a sprzymierzeńcem

 

samoakceptacja w odchudzaniu

Chciałabym jednak teraz zdefiniować czym więc jest „samoakceptacja”

Na początku chciałam zaznaczyć, ze samoakceptacja nie dotyczy oczywiście tylko kwestii wizualnej, ale jak również dotyczy możliwości, zdolności działania, podejmowania decyzji. Akceptacja to bezwarunkowe uznanie siebie i tego, że teraz tak mam, teraz tak właśnie jest, teraz tak czuję. Akceptacja to niepodważanie siebie. Akceptacja to bycie dla siebie życzliwym niezależnie od sytuacji. Jednocześnie jednak akceptacja zakłada produktywne działanie w kierunku zmiany w zgodzie ze sobą.

Przykład: mogę mieć otyłość i nie lubić swoich kilogramów. Jednocześnie nie podważam siebie na każdym kroku, nie oceniam, nie krytykuję, po prostu uznaję, że chcę zrzucić bo nie podoba mi się ten stan. Działam, ale tym procesie wspieram siebie, nie krytykuje kiedy popełniam błąd, rozwiązuje problemy z jednoczesnym zrozumieniem siebie i „przytuleniem”.

odchudzanie

Po co więc budować w sobie samoakceptację? Co z tego mogę mieć?

Akceptacja pozwala Ci oszczędzać energię i zasoby w czasie procesu odchudzania.

Brak akceptowania swojego ciała wiąże się z ogromną stratą energii. Ogrom energii tracisz na samokrytykę, wieczne niezadowolenie z siebie. To powoduje, że czujesz się psychicznie źle. Negatywne myśli dotyczę Twojej osoby wpływają na złe samopoczucie i przeżywanie wiele trudnych emocji. To naprawdę wyczerpujące. Pomyśl sobie ile enerrii zaoszczędzisz do działania, jeśli nie będziesz skupiać się na samokrytyce .

Akceptacja Cię wzmacnia.

Jeśli się akceptujesz, to dajesz sobie prawo do popełniania błędów. Błędy więc Cię nie definiują. Wybaczasz sobie porażki i kontynuujesz proces, bo wierzysz w siebie i swój własny sukces.

Akceptacja wyłącza głos „wewnętrznego krytyka”.

Znasz ten głos w swojej głowie, który podcina Ci skrzydła, kiedy czasz jakiś proces? Brzmi to mniej więcej tak” I tak Ci się nie uda, brakuje Ci konsekwencji” . Ten głos lubi również „kopać leżącego”, kiedy mówi Ci „jesteś beznadziejna, znowu nażarłaś się jak świnia, nigdy nie schudniesz” w momencie, gdy popełniasz błąd. Jak on na Ciebie wpływa? A no w prosty sposób – zniechęca do kontynuowania procesu, podważa Twoje kompetencje możliwości. W końcu mu się uda i uwierzysz na tyle w jego słowa, że się po prostu poddasz. Akceptacja to jak hycel dla tego głosu. Łapie go w swoją sieć i oswaja, tak aby nie był zagrożeniem dla Twojego procesu zmiany.

Akceptacja pozawala Ci wyznaczyć realistyczne cele.

Jeśli potrafię uznać i zaakceptować swoje słabości i ograniczenia to nie jestem przeciwko sobie. Przykładowo, zamiast buntować się w sytuacji, w której ciągle się przejadam i oczekiwać, że powinnam po prostu przestać (co jest trudne), to wyznaczam sobie mały krok, który będzie realny do wykonania tu i teraz np. nakładanie jedzenia na mniejszy talerz.

Akceptacja daje możliwość elastycznego działania.

Jeżeli akceptujesz swoje słabości to potrafisz analizować możliwe rozwiązania i drogi do celu, zamiast zamykać się na jedno rozwiązanie. Przykładowo, jeśli akceptuję, że imprezy stanowią dla mnie trudniejsze warunki do realizowania moich założeń, to mogę podejść do nich inaczej i poszukać optymalnego rozwiązania na ten czas.

Akceptacja to  życzliwość i szacunek.

.Taka postawa pomaga mi dbać o siebie, dokonywać działań służących mi i mojemu ciało. Jeśli szanuję siebie to chcę dbać o swoje zdrowie, jeśli jestem dla siebie życzliwa to nie chcę przejadać się i szkodzić swojemu ciału. To naprawdę pomaga.

Dietetyk wodzisław śląski

Podsumowując, odchudzają się potrzebujesz:

  •  zaakceptować swój wygląd
  •  zaakceptować to, że popełniasz błędy
  • zaakceptować brak wpływu na różne sytuacje
  •  zaakceptować, że czasem trzeba dokonać nieidealnego wyboru

AKCEPTOWANIE SIEBIE to jedna z najważniejszych umiejętności w całym procesie odchudzanie. Mówię z pełną odpowiedzialności i z doświadczenia. Jeśli nie akceptujesz swoich błędów to one nie pozwalają Ci iść dalej, jeśli nie akceptujesz swojego ciała to tracisz energię na ciągle obelgi wobec siebie, które sprawiają ze masz gorsze samopoczucie i mniej siły do aktywnej pracy. Jeśli nie akceptujesz, że na urodzinach może Ci być trudniej to nie potrafisz założyć innej strategii dotowanej pod twoje możliwości. Jeśli nie akceptujesz swoich emocji, złości, napięcia, to się nimi nie opiekujesz, a one wpływają negatywnie na Twoje decyzję żywieniowe. Akceptacja nie jest Twoim wrogiem, a ogromnym sprzymierzeńcem