11 maja 2025

Schudła aż 20kg bez efektu jojo

psychodietetyk rybnik

Metamorfoza to coś znacznie więcej niż 20kg w dół

Mam pewien problem ze zdjęciami „przed i po” Nie lubię haseł minus 20kg. Wiesz dlaczego? Bo kojarzy mi się z to z reklamami „diet cud”, z obietnicami bez pokrycia – „schudnij 30kg w miesiąc bez trudu”.  Nie musi tak jednak być. Tym artykułem chciałabym to odczarować. To będzie historia realnego, zdrowego procesu pracy nad nawykami i relacją z jedzeniem, której zwieńczeniem było -20kg na wadze. Na zdjęciu widzisz 20kg mniej, ale tą historią pokażę Ci, że Dorota zyskała znacznie więcej.

Zacznę więc od pierwszego spotkania z Dorotą w gabinecie w Wodzisławiu Śląskim.  Nie mogłabym tutaj nie wspomnieć o podejściu Doroty do tematu odchudzania. Dorota od początku była świadoma tego, że odchudzanie to pewien proces, stąd nie narzucała na siebie presji szybkich efektów. Myślę, że w całym procesie to był jej bardzo istotny zasób. Dzięki temu zamiast tracić energię na nieustanne kontrolowanie wagi, wkładała energię w pracę nad swoimi nawykami żywieniowymi.

Kiedy rozmawiałyśmy o nawykach żywieniowych, które mogą wpływać niekorzystnie na ciało, doszłyśmy do tego, że Dorota w pracy jak i w domu, ciągle ma ochotę na słodycze i przekąski. Stąd w głównej mierze nasza współpraca była skupiona wokół rozpracowania tych nawyków.

Schudła 20kg

Wprowadzone założenia

Dzięki wprowadzeniu prostego schematu żywienia, Dorota nauczyła się komponować zbilansowane i  sycące posiłki. Jednocześnie nie wywróciłyśmy jej diety do „góry nogami”. W diecie nie zabrakło ulubionych produktów Doroty, a także prostych, szybkich  posiłków. Dorota wielokrotnie podkreślała, że jest zaskoczona, że można jeść tak „normalnie” i chudnąć. Jeśli miała ochotę przez kilka dni powtarzać tę samą kolację, to miała taką opcję. Dorota mogła decydować o tym co będzie jadła, sugerując się jedynie wyznaczonymi porcjami. Dorota nie musiała narzucać sobie jedzenia produktów, na które nie miała ochoty, ponieważ ważnym aspektem naszej współpracy było stworzenie takich nawyków, które nie są walką o przetrwanie, a przyjemnym procesem.

Co więcej, nie wyrzuciłyśmy słodyczy i przekąsek z diety Doroty, ponieważ naszym celem była nauka jedzenia słodyczy z kontrolą. Dzięki temu Dorota nauczyła się jeść z kontrolą słodycze i słone przekąski, dzięki temu jest w stanie utrzymywać długofalowo założenia diety.

Efekty współpracy

Poza spadkiem wagi o ok. 20kg. Dorota zyskała znacznie więcej. Dorocie poprawiło się zdrowie i nawet wbrew jej oczekiwaniom mogła odstawić leki na nadciśnienie, które przestały być jej potrzebne. Dorota dzieląc się swoimi obserwacjami, stwierdziła, że jej zmysł smaku tak się wyostrzył. Dlatego też   nie potrzebowała  już tak dużych porcji słodyczy i słonych przekąsek, ponieważ odczuwała ich smak intensywniej. Mówiła, że nieoczekiwanie wprowadziła do diety nowe, wcześniej niestosowane produkty oraz więcej warzyw.  Podkreślała, że czuję się lekko i ma bardzo dobre samopoczucie.

Te wszystkie zmiany następowały „krok po kroku”, bez presji  i nic na siłę. Dzięki właśnie takiemu podejściu, Dorota każdy krok wykonywała w zgodzie ze soba. Czas minął, a ona jest w zupełnie nowym miejscu, o 20 kg lżejsza i pełna energii.

dietetyk rybnik

Trudne momenty są wpisane w każdy proces

Muszę przyznać, że zasoby Doroty do zmiany były korzystne. Dlatego też byłyśmy w stanie wdrożyć takie założenia, które od początku umożliwiały wdrożenie deficytu kalorycznego. Niemniej jednak, nie obyło się bez momentów trudnych. Czasami w całym procesie zdarzyło się, że waga momentami wzrosła lub stanęła. To normalne. Gdyby jednak  w tamtych momentach Dorota odpuściła, zwątpiła w proces, to dzisiaj nie byłaby w tym miejscu i nie byłoby dzisiaj również tej historii. Dorota przyjmowała te trudne chwile z zrozumieniem i konsekwentnie robiła swoje. W trudnych momentach analizowała co mogło wpłynąć niekorzystnie na deficyt kaloryczny. Znajdowała błędy i podejmowała nad nad nimi pracę . Spotkałam się z Dorotą po dłuższym czasie, jej waga zgodnie z założeniem stoi w miejscu, a Dorota je intuicyjnie, zgodnie z poczuciem sytości, pozwalając sobie na drożdżówkę, czy słone paluszki.

Podsumowując

W odchudzaniu chodzi o znacznie więcej zmian i sukcesów niż zobaczenie minus 20kg na wadze. Wiem, że to 20kg w dół robi wizualne wrażenie. Nikt jednak nie dostrzega, że w tych historiach ludzie zyskują znacznie więcej. Przede wszystkim odzyskują kontrolę nad jedzeniem, zdobywają cenne umiejętności radzenia sobie ze słodyczami, czy przekąsami. Uczą się wybaczania sobie, kiedy popełnią błąd i kontynuowania procesu. Wzrasta ich samodyscyplina, czy akceptacja. Zaczynają doceniać swoje ciało i zauważać jego potrzeby. Potrafię się lepiej organizować. I tak dalej… I to właśnie wszystko sprawia, że zaczynają się czuć lepiej.

dietetyk rybnik